Gdybym miał wyznaczyć jedną rzecz, której spodziewałem się najbardziej na świecie, wybrałbym to, że moją ankietę wygra 2-D, bo to było takie przewidywalne. Na początku byłem podekscytowany, gdy prowadziła Noodle, myślałem, że coś mnie zaskoczyło, ale Stuart wyskoczył przed szereg ze znaczną przewagą głosów. Okej więc, skoro chcecie poczytać o nim, to ja zabieram się za pisanie.
Stuart "2D" Pot (z domu Tusspot, czyli "olbrzymia ciota") jest synem mechanika Davida i Rachel, pielęgniarki z miejskiego szpitala. Jedynak, którego skrytym marzeniem było pozostanie łowcą tornad lub artystą graffiti (jak idol Banksy), gdy zorientował się, że jego wkład w edukację był zerowy. Stu Pot (celowa gra słów, mająca na celu imitację słowa "stupid".) nie grzeszy inteligencją, ani jakąkolwiek wiedzą i nie jest to wina incydentów z dzieciństwa, on po prostu jest głupi, a jedyne co potrafi robić dobrze, to śpiewać, grać na melodice (to instrument, z którym praktycznie nigdy się nie rozstaje), kilku innych klawiszach i być głupim. Generalnie wśród rodziny i znajomych każdy wiedział, że Pot po prostu kocha muzykę. Sam Damon Albarn i Jamie Hewlett lubią określać wykreowaną postać tymi słowami:
"He has a blank sheet of paper where a brain should be."
Po szkole zaczął pracować w sklepie z klawiszami, dopóki nie dane mu było poznać nagle swojego przyszłego lidera zespołu.
WŁOSY:

Nietypowy wygląd Stuarta to rzecz, która zmieniała się na przestrzeni lat, przed i w trakcie kariery w zespole Gorillaz. 2-D nie urodził się z niebieskimi włosami, ani nie farbuje ich, bo kopiuje Demerię - grzywa w kolorze oceanu wyrosła samoistnie, gdy 11-letni Stuart spadł z drzewa i uderzył głową o ziemię. Wszystkie blond włosy wypadły, a ich miejsce zastąpiły te, które nosi teraz. Nikt nie wie dlaczego to się stało. (Nie potrafię nie wspomnieć w tym momencie o tym, jak bardzo denerwują mnie rysunki fanów, którzy niebieskie włosie rysują również na innych częściach ciała wokalisty, co jest zupełnie głupie.)

OCZY:

Zanik pięknych, niebieskich oczu Stuarta, to efekt znajomości Murdoca Niccalsa. Pierwsza patologiczna zmiana pojawiła się po napadzie rabunkowym, którego przywódcą był wyżej wymieniony Muds. Nieświadomy niebezpieczeństwa Stuart oberwał w twarz maską samochodu, który z impetem wparował przez przednią szybę sklepu z klawiszami (Murdoc był na etapie zakładania jakiegoś przypadkowego zespołu, więc oczywistym dla niego była kradzież sprzętu muzycznego). Efektem tego uderzenia była trwała hyphema i przejście w stan katatonii. Sam Niccals dostał wyrok pozbawienia wolności i 30,000 godzin opieki nad poszkodowanym. Kiedy odbywał drugą część swojej kary zaczął zyskiwać władzę nad Stuartem, który miesiącami był śliniącą się rośliną z trwale zalanym krwią okiem.
Uszkodzenie drugiego oka, to osobna historia, jednak łączy je to, że w obu przypadkach głównym sprawcą był nikt inny jak Murdoc. Podczas opieki nad swoją ofiarą, Muds często zabierał gdzieś niekomunikującego Stuarta ze sobą, a że był totalnie nieodpowiedzialny, często zapominał o tym, by przypiąć go pasami na tylnym siedzeniu. Efektem tej nieuwagi był kolejny wypadek. Niccals chciał zaimponować jakiejś lasce na parkingu przed Tesco i zrobić autem obrót o 360', przez co 2-D wyleciał z hukiem przez przednią szybę i ślizgając się po betonie przez kilka metrów wybudził się z katatonii... no i stracił drugie oko (ważne: dzieciak nigdy nie utracił wzroku, narząd działa bez problemu). Kiedy Murdoc obserwował zmaltretowane ciało, które leżało na betonie całe we krwi, uznał, że leżący będzie IDEALNYM wokalistą dla jego nowego zespołu. Patrząc na czarne oczy nazwał Stuarta "2-D", co osobiście stało się wielką miłością przyszłego frontmana.
Nick spodobał się mu tak bardzo, że od razu zmienił sobie dane osobowe w dowodzie i innych papierach. Po tych wypadkach stracił kompletnie możliwość jakiegokolwiek logicznego myślenia, a samego Murdoca zaczął traktować jak drugiego ojca, bo w swojej poobijanej główce uroił sobie, że ten uratował mu życie.
Nick spodobał się mu tak bardzo, że od razu zmienił sobie dane osobowe w dowodzie i innych papierach. Po tych wypadkach stracił kompletnie możliwość jakiegokolwiek logicznego myślenia, a samego Murdoca zaczął traktować jak drugiego ojca, bo w swojej poobijanej główce uroił sobie, że ten uratował mu życie.
2-D, 2-DENTS - DWA WGNIECENIA
Dużo osób próbuje wcisnąć swoje teorie z polskich wikipedii, jakoby ten pseudonim miał coś wspólnego z przednimi zębami, które Murdoc wybił Stuartowi idąc na radiowy wywiad. Bullshit moi drodzy, bullshit.
To samo z insynuacjami na temat okładki Demon Days, na której rzekomo widać białko w oku wokalisty. To nic innego jak odbicie światła, które pojawia się na praktycznie wszystkich rysunkach przygotowanych przez Jamiego.
Poniżej dwie wpadki polskich portalów:


I PERŁA WŚRÓD WPADEK, PANIE I PANOWIE... RMF.FM!

_________________________________________


Warto wspomnieć również o tym, że na początku swojej kariery w zespole, Stuart był w związku z pierwszą gitarzystką (z którą zszedł się już w liceum) - Paulą Cracker, która kontynuowała relację tylko po to, by zbliżyć się do zazdrosnego Mudsa (był zazdrosny o to, że sprawowanie kontroli nad wokalistą stało się trudniejsze odkąd powstał cały ten związek). Kiedy zobaczyła go pierwszy raz, uznała, że Niccals to ten jedyny i dążyła do bliższej relacji. Murdoc wykorzystał ten fakt i przeleciał ją w toalecie w Kong Studio, na czym przyłapał go Russel. W odpowiedzi na zaistniały obrazek rozwalił zielonemu nos, a sama Paula wyleciała z zespołu pozostawiając w sercu 2-D wielką dziurę. Do dziś temat tego związku to tabu, a fakt, że poruszanie go rozbija Stu na kawałki, niesamowicie inspiruje basistę do ciągłego katowania zranionego.

No a teraz kilka krótkich faktów:
⚓ 2-D kocha filmy o zombie.
⚓ Ma obsesję na punkcie kotów.
⚓ Panicznie boi się wielorybów.
⚓ Od dziecka cierpi na silne migreny, przez co uzależnił się od leków przeciwbólowych.
⚓ Jego ulubiony zespół to The Human League.
⚓ Skłania się ku buddyzmowi.
⚓ Nie przepada za jedzeniem mięsa.
⚓ Jest enneagramowym 9w1
⚓ Gdy dopada go paniczny lęk, ubiera na twarz maskę clowna, by odstraszyć potencjalne niebezpieczeństwo.
Na koniec wstawię krótkie animacje, które we wzorcowy sposób przedstawiają relację Stuarta z członkami zespołu.
Tym miłym akcentem kończę wpis, następny planuję za dwa-trzy dni.











